GaSa to kolaż!

GaSa – masaż relaksacyjny zwierząt, którego celem jest budowanie pozytywnej relacji. To kolaż z etapów mojej edukacji, doświadczenia i spotkań z cudownymi istotami.

Brałam ostatnio udział w webinarium o kolażu. Uważam, że to bardzo kreatywne zajęcie. W związku z tym, że nie mam talentu plastycznego często bawię się w łączenie dzieł ludzi zdolnych. Nie w formie tradycyjnego kolażu (jeszcze?), ale w jakimś zakresie tak właśnie realizuję swoją potrzebę tworzenia. Słuchając Magdy (Szkoła kolażu) miałam wizję: masaż GaSa to taki mój kolaż! Zbierałam wiedzę, wybierałam interesujące mnie aspekty. Wycinałam, przestawiałam, łączyłam na nowo i… bam! GaSa.

ilustracja masaż GaSa to kolaż

GaSa – masaż  relaksacyjny zwierząt, kolaż z różnych etapów mojej edukacji…

MASAŻ

Masaż to umiejętność, którą zdobywałam w ramach kursów zoofizjoterapii. Jest „formą oddziaływania na ustrój, za pomocą której wykorzystuje się bodźce mechaniczne, głównie w postaci ucisku na tkanki, w celu wywołania odczynów fizjologicznych” (Leszek Magiera). W Niemczech (Ausbildungsstätte für Hundephysiotherapie Hundephysiotherapie nach Blümchen®) uczyłam się technik, tego jaki rodzaj masażu będzie korzystny w różnych przypadkach. Cudowne psy Katrin oddawały się w Jej ręce na “kozetce”, a my ćwiczyliśmy na naszych podopiecznych. Wszelkie dodatkowe szkolenia np. z masażu refleksologicznego dla ludzi („Warsztaty multimetodologicznego refleksorycznego masażu stóp”) i zwierząt („Pfotenreflexzonentherapie beim Hund”) zwiększały moją wiedzę i umiejętności, które później miałam okazję oferować podopiecznym. Niezwykle istotny wpływ na to, jak wygląda GaSa ma masaż Shantala (Polska Szkoła Masażu Shantala). Pomysł, aby poprzez dotyk budować relację i oddać działanie w ręce opiekunów trafił do mnie od razu.

RELAKSACYJNY

Relaksacyjny – bo nie liczy się tylko działanie, nauka sztuczek i szkolenie. To coś, co się czuje, ALE… dobrze to usłyszeć od mądrych ludzi. O potrzebie odpoczynku, zadbaniu o równowagę słuchałam (z poczuciem pełnego zrozumienia) na kursach i szkoleniach behawiorystycznych. Podczas tych wydarzeń poznawałam sposoby komunikacji zwierząt, ważne aspekty w budowaniu dobrej relacji z nimi („Komunikacja, doświadczenie i rozwój społeczny psów”). Do tego, jak ważny jest to dla mnie element, przyczyniły się również „ludzkie zajęcia” jogi i Feldenkraisa (studio Jogi Yam w Poznaniu). Pokazały mi, jak ważnym jest dać sobie czas na… poczucie. Nauczenie się własnego ciała, zauważenie potrzeb. Wierzę, że działanie wspierające jest cenniejsze niż narzucające i wymagające. Bo „kiedy kogoś dotykasz i czujesz jego ciało, jest to również moment, w którym on sam siebie czuje.” (Ruthy Alon). Nie uczymy, dajemy możliwości (spokój, obecność) okazję do nauki (poczucia dzięki naszemu delikatnemu wsparciu) samego siebie.

ZWIERZĄT

Hodowla zwierząt – to kierunek studiów, który ukończyłam. Najbardziej cieszył mnie pierwszy rok. Uczyłam się anatomii i zoologii z wypiekami na twarzy. Fascynujące są różnice pomiędzy istotami żywymi, to jak odmienne mają (mamy) potrzeby, w jak różnych środowiskach żyją i na ile potrafią przystosowywać się do innych. To solidny fundament teoretyczny, ale ważne, żeby połączyć go z… emocjonalnym. Miałam możliwość doświadczania “czucia zwierząt” w domu rodzinnym, w lesie. To coś czego ciężko się od kogoś nauczyć. To wrażliwość, „po prostu” bycie ze zwierzętami. Dlatego podczas moich warsztatów zaznaczam, że najważniejsza nauka wydarza się pomiędzy człowiekiem a jego zwierzęciem.

relacja pomiędzy opiekunem a jego podopiecznym

Relacja pomiędzy opiekunem a jego podopiecznym powinna opierać się na zrozumieniu. Dlatego brałam udział w licznych szkoleniach z zakresu behawioru zwierząt. To było wręcz kompulsywne konsumowanie wiedzy z seminariów m.in. Psiej Wachty (np. „Kurs behawiorystyczny: Nowoczesne tendencje w pracy behawiorystycznej z psami”), Akademii Edukacyjnej („Behawior kota. Profilaktyka zaburzeń behawioralnych”). Piękne relacje pomiędzy ludźmi i zwierzętami miałam zaszczyt obserwować u wspaniałych ekip wielogatunkowych. Poznałam niesamowicie inspirujące osoby, które swoim działaniem pokazywały, jak głęboka może być przyjaźń między człowiekiem, a jego czworonogiem. Każdy z nich robił to na swój indywidualny, niepowtarzalny sposób.

GaSa to kolaż!

Dzisiejszy wpis jest o mojej historii edukacji w kontekście GaSa. Jednak zawsze zaznaczam, że najwięcej nauczyły mnie spotkania z opiekunami i ich podopiecznymi. Każde spotkanie przyczyniło się do dodania czegoś na kolażu GaSa.

masaż GaSa to kolaż - ilustracja co skąd się wzięło

Ta metoda, to moja indywidualna aranżacja wiedzy i doświadczenia.

GaSa to kolaż Muchy.

Dodaj komentarz