Sarny, uwaga sarny!

#uwaganazwierzaka na dziko – seria o muszej uważność na zwierzęta w ich naturalnym środowisku.

Sarna to zwierzę pospolite. Myślę, że większość osób miało przyjemność zobaczyć przedstawicieli tego gatunku biegnących po polu lub lesie. Ten wpis jest o moich sąsiadkach sarnach.

dzieciństwo w polu konopi

Na końcu ulicy na której mieszkamy jest pole. Najczęściej rośnie na nim konopia. Gdy idąc na spacer wzdłuż pola krzyczę „Gandzia!” (imię psa 😉 ) jest wesoło i przyjemnie – sama konopia jest konopią włóknista. Młodzież nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę i w pełnej konspiracji wyrywa rośliny. Uwielbiam zapach, który wydzielają. Po zbiorze przez długie miesiące można spacerować po całym polu (nie jest od razu orane). Niewątpliwie nie jesteśmy jedynymi, którzy cieszą się z sąsiedztwa takiej uprawy. Dzikie zwierzęta często buszują wśród wysokich roślin konopi. M.in. bohaterki dzisiejszego wpisu: sarny. Są takie trzy, które urodziły się i wychowywały na tym polu.

zdjęcie: samosia i gandzia na skraju pola konopi
Gandzia i Samosia

nasze sąsiadki sarny

Po zbiorach konopie przestały dawać schronienie, ale sarny zostały. Często chodzą po niezagospodarowanych działkach w pobliżu. Zresztą namiętnie je fotografujemy – czasami pojawiają się w moich relacjach na instagramie. Uwielbiam te momenty, gdy wychodząc na kawę, na schody, widzę białe dupki po drugiej stronie drogi. Co ciekawe nie ma konfliktu pomiędzy nimi a naszymi czworonogami. Śmiejemy się, że Dekiel (imię kota 😉 ) to szef tego gangu. Często siedzi z nimi w krzakach. Jeżeli chodzi o psy, to Gandzia i Samosia traktują je już jak swoje. Wygląda to tak, jakby mówiły „a, to wy? Spoko, my idziemy na spacer. Pa.”. W drugą stronę też nie ma gwałtownych reakcji – sarny zwiększają odległość, odchodzą, ale bez paniki. Dogadujemy się.

zdjęcie: dekiel i sarna
Sarna i Dekiel

Nasze sąsiadki nie mają też oporów, żeby wejść do naszego ogródka (nie mamy ogrodzenia). Ostatnio Mariusz (imię męża 😉 ) wrócił do domu ze zdjęciem odchodów. Po analizie źródeł internetowych jednogłośnie stwierdziliśmy, że mieliśmy w nocy białodupych gości.


Ciekawostki o sarnach:

– samicę sarny często błędnie nazywa się łanią, która jest samicą jelenia (samica sarny ok. 15 kg a samica jelenia ok. 80 kg) – samica sarny to koza

– samiec sarny, kozioł, ma poroże (nie rogi)

– pierwotnie sarna jest gatunkiem leśnym, jednak wraz z postępującą urbanizacją przeniosła się na pola i łąki


Na miłe zakończenie #uwaganazwierzaka na dziko polecam piosenkę TABU Sarny!

Dodaj komentarz